1 lipca pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej stanie się Chorwacja. Nie wiem, co o tym myślą chorwaccy winiarze, wiem jednak, że nie ze wszystkich wiążących się z tym spraw mogą być zadowoleni. Słowenia chce zabronić im używania na etykietach nazwy odmiany teran, gdyż zastrzegła ją dla swoich win z Krasu (napisał o tym m. in. portal thedrinksbusiness.com), dotyczy to jednak tylko niewielkiej grupy winiarzy z chorwackiej części Istrii, więc może nie odbić się aż tak szerokim echem jak inna sprawa, o której poinformowała kilka dni temu agencja Associated Press, a napisał o niej m. in. brytyjski Independent. Narodowym skarbem Chorwatów jest słodkie wino prošek, robią je niemal wszyscy, którzy w ogóle robią jakiekolwiek wina (czyli w takiej Dalmacji naprawdę wszyscy, na swój prywatny, domowy użytek, ale i na sprzedaż, choćby na przydrożnym straganie, obok arbuzów, miodu i lawendy). Od 1 lipca nazwa prošek będzie w Chorwacji nielegalna, gdyż za bardzo przypomina zastrzeżoną nazwę włoskiej apelacji prosecco i robionego w niej wina. Chorwaci próbują zwracać uwagę na to, że historia ich proška jest dużo dłuższa niż historia włoskich bąbli, niestety na razie bezskutecznie.
Linki
-
Ostatnie wpisy
Ostatnie komentarze
Kategorie
Tagi
afery amfory aukcje baryłka biodynamika Blogi bordeaux 2010 butelki ceny Coppola decanter drc ekologia en primeur Galloni Indie Inglenook jancis robinson korek koshu lafite michelin Motorhead Mozela myszy Parker petrus pinot noir prezent prezydencja reklama resweratrol Riesling sherry szampan szczury szparagi terroir tokaj vaynerchuk VinCE whisky wino wino do szparagów zdrowieArchiwa
Administracja






