Pensylwania należy do tych stanów w USA, gdzie kupienie alkoholu jest zadaniem wysoce nietrywialnym. Gdy kilkanaście lat temu przebywałem tam przez miesiąc, kilka dni zajęło mi ustalenie, gdzie mogę kupić kilka butelek piwa, by wypić je ze znajomymi przed telewizorem, czy też podczas partii szachów, lub przy grillu. Z tym większym zainteresowaniem przeczytałem notatkę w piśmie Beverage World, poświęconą nowym automatom, w których będzie można kupić w Pensylwanii wino. Nie będzie to oczywiście tak proste, jak kupienie w automacie puszki coli, trzeba będzie mieć przy sobie prawo jazdy (podstawowy w USA dokument potwierdzający tożsamość), grzebień i świeży oddech. Prawo jazdy trzeba będzie wsunąć w czytnik, grzebień przyda się, by doprowadzić do porządku oblicze, filmowane przez kamerę wideo, która ma pozwolić obserwującemu transakcję urzędnikowi Pennsylvania Liquor Control Board potwierdzić zdalnie tożsamość kupującego, a świeży oddech będzie potrzebny podczas dmuchania w zainstalowany w maszynie alkomat. Zastanawiam się, jak podobne urządzenie sprawdziłoby się w naszym kraju.
Linki
-
Ostatnie wpisy
Ostatnie komentarze
- Maciek Gontarz o VinCE 2012 dzień trzeci
- Andrzej Daszkiewicz o Rewolucja
- TPB o Rewolucja
- Mario Crosta o VinCE 2012 dzień drugi
- Wojciech Bońkowski o VinCE 2012 dzień drugi
Kategorie
Tagi
afery aukcje baryłka biodynamika Blogi bordeaux 2010 butelki ceny Coppola decanter drc ekologia en primeur Galloni Indie Inglenook jancis robinson kawa korek koshu lafite michelin Motorhead Mozela Parker petrus pinot noir piwo prezent prezydencja reklama resweratrol Riesling sherry szampan szczury szparagi terroir tokaj vaynerchuk VinCE whisky wino wino do szparagów zdrowieArchiwa
Administracja
[...] temu pisałem tu o planowanym uruchomieniu nowej metody sprzedaży wina w Pensylwanii. Dziś można zobaczyć, [...]
Pingback: Blog Andrzeja Daszkiewicza · Jak kupić wino w Pensylwanii, część 2