zdrowie

You are currently browsing the archive for the zdrowie category.

Co prawda nie dotyczy to wina, ale nie mogę nie odnotować obszernego tekstu mojego ulubionego australijskiego dziennikarza i blogera, Philipa White’a, poświęconego żubrówce.

Niełatwe jest życie winomana w Turcji.

Szczury już mogą dużo wypić nie upijając się. Czas na ludzi?

Znany latający enolog Michel Rolland zajmuje się nie tylko produkcją wina. Znalazł on sposób na to, by robione pod swym kierunkiem wino w RPA zamieniać w wodę dla mieszkańców dotkniętych suszą regionów Etiopii.

Dwa tygodnie temu prasę całego świata obiegła informacja o fałszerstwach, jakich miał się w swych badaniach dotyczących korzystnego wpływu na zdrowie zawartego w czerwonych winach resweratrolu dopuścić Dipak Das, profesor uniwersytetu stanu Connecticut w USA. Artykułów poświęconych temu tematowi pojawiło się w prasie mnóstwo, tu chciałbym zwrócić uwagę na kilka z nich: Toma Mansella i Eriki Szymanski z Palate Press i Larry’ego Hustena z Forbesa.

Tags: , , ,

Pijacie whisky? Nick Stephens zebrał w swym blogu trochę przykładów whisky dojrzewających w beczkach po różnych znanych winach z Bordeaux.

Ten sam Nick Stephens pisze jak to chętnych na zakup udziałów w jednej z posiadłości w Bordeaux szukano – i to skutecznie – na Facebooku.

Stephen Meuse wyjaśnia, jak z Gmaila zrobić narzędzie do gromadzenia i katalogowania notek degustacyjnych (ta wiadomość już była w Prasówce 40).

Alkohol przedłuża życie? Tak, nawet dwukrotnie, niestety ta radosna wiadomość nie dotyczy ludzi, a żyjących w naszych glebach mikroskopijnych nicieni Caenorhabditis elegans, poza tym chodzi o stężenia dużo niższe niż w dostępnych na rynku winach czy piwach bezalkoholowych. Gdyby jednak ktoś chciał poczytać o szczegółach tych badań, odsyłam do artykułu opublikowanego w portalu Science 2.0.

Wiadomość ze świata alternatywnych zamknięć do wina: specjalizująca się w zamknięciach z tworzyw sztucznych firma Nomacorc opracowała nowy model Select 100, który przez odpowiednie sterowanie przepływem tlenu ma z jednej strony chronić młode winu przed utlenieniem, z drugiej zaś na dalszych etapach starzenia ma je zabezpieczać przed redukcją, do której może dojść, gdy dopływ tlenu będzie zbyt mały (bywa to problemem na przykład dla win zamykanych zakrętką).

Australijski bloger znany jako Wino sapien, trzy lata temu rozpoczął eksperyment, mający na celu zbadanie wpływu temperatury na starzenie się wina. Jedną z butelek zamknął w stałej temperaturze 14ºC, drugą zaś trzyma w swoim pokoju, gdzie temperatura jest wyższa i jednocześnie zmienna. W przyszłości obie butelki otworzy, na razie może badać kolor wina. Zdjęcia są rzeczywiście sugestywne.

Na koniec naprawdę wart polecenia film o dramatycznej walce burgundzkiego winiarza Jeana Marie Guffensa z bezduszną (w najlepszym przypadku) władzą.

Tags: , , , , , ,

Mogę się założyć, że czegoś takiego jeszcze nie próbowaliście: wino starzone z meteorytem, pochodzącym z czasów, gdy powstawał Układ Słoneczny.

Bezalkoholowe piwo aromatyzowane wołowiną? Spokojnie, nie dla ludzi, a dla psów, które mogą wreszcie pójść z właścicielem do pubu i też się napić.

Dożywocie za przemyt wina? W Chinach tak.

Chcecie sprawdzić swą wiedzę o winach? Znany brytyjski importer Berry Bros & Rudd udostępnił w swym portalu test (wymagany jest Flash i znajomość angielskiego), który podstawy tej wiedzy sprawdza. Mój jak dotąd najlepszy wynik to 100 na 120 – ważna jest szybkość, precyzja w posługiwaniu się myszą (touchpad, przynajmniej w moim wykonaniu, absolutnie odpada), no i znajomość klasyfikacji zamków z Bordeaux, co nie jest moim mocnym punktem.

Nie wiecie, jak zapisywać swoje notki degustacyjne? Okazuje się, że wygodnym narzędziem może być poczta elektroniczna, a konkretnie Gmail.

Nie pamiętacie, dlaczego umiarkowane picie wina uchodzi za zdrowe? Tu macie osiem różnych argumentów, wybierzcie najbardziej wam odpowiadające.

Tags: , , , , , ,

Witam po długiej przerwie. Głównym bodźcem, który wyrwał mnie z blogowego letargu, był wysyp wiadomości w polskich mediach poświęcony pewnej degustacji, która odbyła się w Chinach, na przykład tutaj: lakonicznie w onet.pl, nieco bardziej szczegółowo w Pulsie Biznesu i w tvn24.pl. W skrócie: Chińczycy pobili Francuzów z Bordeaux i chociaż do degustacji nie stanęły najlepsze wina znad Żyrondy, to jednak anonimowy autor z Onetu napisał, że ”chińskie wina są lepsze od francuskich Bordeaux.” A jak było naprawdę?

Sięgnijmy do agencji Reutera. Rzeczywiście, jakieś wina z Chin pobiły jakieś wina z Bordeaux, ale wszystko kryje się w szczegółach. Do rywalizacji z winami w chińskiej czołówki stanęły wina „z tego samego przedziału cenowego”, co w praktyce oznacza dwie rzeczy. Po pierwsze Bordeaux reprezentowały wina robione w dużych ilościach przez kupców (negociants) poprzez łączenie win kupowanych luzem od drobnych producentów, po drugie wina znalazły się w tej samej kategorii cenowej dzięki podatkom na importowane wina wynoszącym w Chinach ok. 50%. Najlepszym winem z Bordeaux zostało w tej degustacji uznane Saga Medoc 2009 ze stajni Rothschildów. Nie znajduje go wine-searcher.com, wskazuje tylko tańszą wersję z apelacją Bordeaux AOC, którą można w Europie kupić bez problemu za 8-9 euro, a która w jednym ze sklepów w Chinach – i jest to najtańszy sklep który znalazłem –  kosztuje równowartość 24 euro (rocznik 2005 za 64 zł można kupić w Polsce, w La Passion du Vin). Nie umniejszając więc znaczenia sukcesu win z Chin apelowałbym do redaktorów polskich serwisów informacyjnych o większą powściągliwość. Zresztą chwila googlowania wskazuje stronę jednego z organizatorów całej degustacji, gdzie ciekawych szczegółów jest dużo więcej, jest pełna lista startujących win (z Bordeaux poza wspomnianą Sagą są też Calvet Reserve De L’Estey Medoc 2009, Cordier Prestige Rouge 2008, Kressmann Grande Réserve St-Émilion AOC 2008, Mouton Cadet Reserve Medoc 2009, a więc rzeczywiście wina znanych, dużych kupców).

A skoro już się odezwałem, to kilka zaległych wiadomości.

Spore poruszenie w mediach anglosaskich (np. tutaj) wywołało dopuszczenie do stosowania w Australii do klarowania wina jednego ze składników środków przeczyszczających. Środek ten od dawna jest dozwolony do takiego wykorzystanie tak w Europie, jak i w USA.

O łączeniu wina i jedzenia napisano już chyba wszystko. Przyszedł więc czas na włączenie do gry kolejnego składnika i nie jest to tym razem, jak drodzy Czytelnicy mogliby oczekiwać, woda. Nie, okazuje się, że można (mam jednak pewne wątpliwości) popijać jedzenie jednocześnie winem i… kawą.

Jednym z moich ulubionych piszących o winie Australijczyków jest Philip White. W swoim blogu opublikował on nie tak dawno pięć zdjęć, pokazujących różnicę między gronami, z których robi się wina znakomite, bardzo dobre, dobre, przeciętne (ich jest większość) i tanie. Polecam ich analizę.

Tags: , , , ,

Pewien producent z Nowej Zelandii ma dla swych win markę, która w Polsce może być przyczyną nieporozumień, ale i wywołać zainteresowanie potencjalnych konsumentów, czy też osób szukających oryginalnych prezentów. Używane dla opisania aromatów sauvignon blanc „kocie siki” nabierają w tym kontekście nowego znaczenia.

Czujecie czasem w winie aromat kawy? Okazuje się, że nie zawsze jego pochodzenie da się wyjaśnić złożoną chemią interakcji wina i dobrze wypalonej beczki, czasem źródło może być dużo bardziej prozaiczne: Yvette Naude z wydziału chemii uniwersytetu w Pretorii w jednym z analizowanych przez siebie win znalazła kofeinę

Nie wiem, czy dolewanie kawy do wina powinno się znaleźć się na liście 10 największych winiarskich skandali, którą Rupert Millar opublikował w The Drinks Business.

Bolesne miesiączki to nieprzyjemna przypadłość wielu kobiet. Badania przeprowadzone na szczurach dają pełnoletnim cierpiącym pewną nadzieję: resweratrol zawarty w kilku kieliszkach czerwonego wina może znacznie złagodzić skurcze macicy będące przyczyną bólu.

Zastanawialiście się kiedyś, w którą stronę należy kręcić kieliszek z winem, żeby lepiej wydobyć zapachy? Autor tego tekstu się zastanowił i wyniki swoich przemyśleń opublikował, niestety nie zrobił tego 1 kwietnia, a powinien był.

Highway to Hell Cabernet sauvignon? Tak, AC/DC ma swoje wina. Żadnego nie próbowałem, ale i bez próbowania najbardziej podoba mi się You Shook Me All Night Long Moscato.

Pewien amerykański producent sprzedaje swoje wina w cenie 9,11 dol. Tak, zgadliście, chodzi o upamiętnienie ofiar zamachu na World Trade Center.  Mam wrażenie, że nie jest to najlepszy pomysł.

Tags: , , , , , , ,

Znów kilka linków, by rozluźnić trochę tłok w kolejce. Kolejność właściwie losowa.

Wino może pomóc zwalczyć złe skutki poparzenia słonecznego. Niestety wbrew tytułowi z artykułu wynika, że chodzi raczej o stosowanie zewnętrzne.

Zainspirowany niedawną rekordową ceną butelki wina The Daily Meal przytacza kilka innych winnych rekordów.

W jednym z Fejsbukowych komentarzy do przytoczonej wyżej mojej magazynowej notatki o Château d’Yquem 1811 pojawiła się sugestia, że zainteresowanie winem było tym większe, że  rok 1811 był rokiem komety. O co z tym rokiem chodzi wyjaśnia w swym blogu Nick Stephens.

Technologia satelitarna pomaga w zbiorach winogron we Francji (nie jest to jakaś specjalna nowość, ale przeczytać warto).

Ta wiadomość mi się spodobała: do rady nadzorczej Constellation Brands, wciąż chyba największego producenta wina na świecie, dołączył prezes firmy Harley-Davidson. Do tej pory sądziłem, że harleyowcy preferują piwo.

W Polsce nie można reklamować wina w TV, spójrzmy jednak jak się to robi(ło) gdzie indziej.

Szwajcaria kojarzyła mi się dotąd raczej z miniaturyzacją, okazuje się jednak, że przynajmniej w kwestii wina Helweci wolą duże formaty.

Nie dość, że francuscy winiarze muszą martwić się o pogodę podczas zbiorów, to jeszcze mają na głowie nielichą biurokrację, regulującą na przykład kwestię toalet dla zbieraczy.

No dobrze, na dziś wystarczy.

Tags: , , , , , , , , ,

Według badań naukowców z Zurychu picie wina do posiłku może spowolnić trawienie, ale nie powoduje niestrawności, co najmniej gdy jemy serowe fondue.

Resweratrol jest najsłynniejszym ze związków zawartych w czerwonym winie, które od kilkunastu lat są podejrzewane o dobroczynny wpływ na zdrowie spożywających je ludzi. Uczeni z Luizjany i z Nebraski badali wpływ resweratrolu na krążenie w mózgu chorujących na cukrzycę szczurów i stwierdzili, że dzienna dawka 10 mg resweratrolu na kilogram masy ciała pozwala cofnąć negatywne efekty powodowane przez chorobę, podejrzewają też, że i mniejsze dawki mogą mieć korzystny wpływ na funkcjonowanie mózgu. Pytanie, jak małe dawki byłyby równie skuteczne, jest istotne: by otrzymać dawkę, którą dostawały szczury, musiałbym pić blisko 100 kieliszków wina dziennie, wyłącznie czerwonego…

Na cukrzycę (jak dotąd) chory chyba nie jestem, ale wiele godzin dziennie spędzanych przy komputerze sprawia, że jestem bardzo zainteresowany wynikami innych badań, o których ostatnio sporo pisano. Pozbawione aktywności fizycznej myszy, podobnie jak astronauci na orbicie i jak redaktorzy portali, wykazują tendencję do utraty masy kości (co może prowadzić do osteoporozy), a także do powstawania u nich odporności na insulinę (co bywa wstępem do cukrzycy). Myszy karmione resweratrolem nie wykazują negatywnych objawów spowodowanych bezruchem. mam tylko pewne wątpliwości, czy podobne efekty dałyby się zaobserwować u ludzi, gdyż u myszy (czy też szczurów, relacje nie są zgodne, a do źródeł nie dotarłem) symulowano nieważkość wieszając je za ogon.

Skorzystam z okazji, by polecić istniejący od kilku tygodni blog The Academic Wino, którego autorka postawiła sobie za cel przybliżanie laikom wyników wybranych prac naukowych dotyczących wina. Mam nadzieję, że starczy jej zapału. Dziś mogę polecić jej artykuł sprzed dwóch tygodni, w którym pisze o badaniach dotyczących osteoporozy i konsumpcji alkoholu, przeprowadzonych tym razem na ludziach (w dodatku za nic ich na czas badań nie wieszano!).

Z tego samego źródła pochodzą kolejne dobre informacje, potwierdzające zresztą moje przypuszczenia: nie tylko czerwone wino jest zdrowe, szampan także, oczywiście konsumowany z umiarem!

Na koniec już nie na temat zdrowia (choć niektórzy powątpiewają w pełnię władz umysłowych osób płacących majątek za pojedyncze butelki wina), pozostaniemy jednak w kręgu szampanów. Pamiętacie historię starych butelek szampana wyłowionych z Bałtyku? Dwie z nich sprzedano miesiąc temu na licytacji, dziś wiadomo, kto je kupił: rosyjska (wszak transport płynął na dwór carski!) restauracja z Singapuru.

Tags: , , , , , , ,

Dziś zacznę od kolejnego odcinka cyklu „Prezenty, których nie chcę dostać…”. Bo tego nie chcę (podpatrzone u Dr Vino).

Okazuje się, że nie tylko Lafity dobrze sprzedają się w Chinach.

W Genewie też kupują, tym razem jednak głównie Amerykanie.

W swym blogu w Decanterze Andrew Jefford zastanawia się nad losami kampanii en primeur dla win z Bordeaux z rocznika 2010. Wina podobno są świetne, ale wielkiego zainteresowania nie widać, także wśród ludzi traktujących wino jako inwestycję. Wina z rocznika 2009 podobno wcale nie chcą drożeć, a rocznik 2010 ma być jeszcze droższy.

Sezon szparagowy w pełni, wiele osób pilnie poszukuje najlepszych połączeń winno-szparagowych, a Brooklynguy zastanawia się, dlaczego właściwie nikt nie poleca do szparagów win czerwonych.  Jemu połączenie zielonych szparagów z trousseau z Jury się udało.

Na koniec artykuł, którego tytuł mnie przeraził: „Wypij osiem butelek czerwonego wina i cios Mike’a Tysona ci nie zaszkodzi”. Na szczęście to tylko tytuł, artykuł zapowiada poważne badanie ochronnego działania resweratrolu zawartego w czerwonych winach na stan mózgu u bokserów. Nie będą ich jednak poić winem ani przed walką (żaden sierpowy nie byłby wówczas potrzebny) ani po niej, będą im za to dawać duże dawki samego resweratrolu. Ja wolę jednak nie dać się trafić, a za to napić się dobrego wina, może być czerwone. Do szparagów oczywiście.

Tags: , , , ,

Z pola bitwy nad winnice? W Bordeaux opracowano prototyp bezzałogowego śmigłowca do badania stanu winnic z powietrza.

Lubicie naftowe aromaty rieslinga? Michel Chapoutier twierdzi, że to taka sama wada, jak brettanomyces.

Z najnowszych badań przeprowadzonych w Australii wynika, że picie czerwonego wina ma korzystny wpływ na kości mężczyzn po 50-tce. Niestety u mnie dziś białe.

Słyszeliście o odmianie sérine? Być może to ona, a nie syrah, budowała w przeszłości sławę Côte-Rôtie w dolinie Rodanu. Trwają prace nad jej odrodzeniem.

 

Tags:

Z braku czasu i natłoku interesujących materiałów dziś prasówka w wersji minimax, czyli minimum słów, maksimum linków.

Pierwsze chińskie wina ekologiczne.

Robert Joseph broni ciężkie butelki (a ja się z nim nie zgadzam, ale o tym już chyba pisałem).

Producent win Yellow Tail pozwał do sądu innego producenta, oskarżając go o kradzież pomysłu na etykietę (kilka linków: link pierwszy, link drugi, link trzeci).

Wideo pokazujące jak się zbiera dotknięte szlachetną pleśnią grona na sauternes.

Temat zwalczających ból głowy modyfikowanych genetycznie drożdży był ostatnio dość popularny, z racji dopuszczenia ich do użytku w Kanadzie (np. tutaj, tutaj i tutaj). Tyler Colman, czyli Dr Vino, zbadał to nieco bardziej wnikliwie.

Tags: , , , , , ,

« Older entries