Pannonhalma: Dzień 3, prawie wszystko jasne

Ostatni dzień konkursu Bormustra w Pannonhalmie i trzy sesje degustacyjne: najpierw wina musujące, które, pozwolicie, przemilczę. Potem zawsze ciekawa degustacja bikavérów. Bałem się trochę tej sesji, bo w zeszłym roku wypadła słabo. Tym razem, wobec dominacji w zestawieniu rocznika 2006, było naprawdę dobrze. Oto 5 moich typów:

1. Szekszárdi Bikavér 2007, Szekszárd, Fritz
2. Merengő Egri Bikavér superior 2006, Eger, St. Andrea
3. Szekszárdi Bikavér reserve 2006, Szekszárd, Takler
4. Egri Bikavér 2002, Eger, Dula
5. Szekszárdi Bikavér 2006, Szekszárd, Sebestyén

Końcówka należała do win słodkich, wśród których dominowały, rzecz jasna, tokaje. I znów „moja” piątka:

1. Aszú 6 puttonyos Szt Tamás 2003, Tokaj, Úri Borok
2. Sárga Muskotály Aszúeszencia 2002, Tokaj, Patricuis
3. Aszú 5 puttonyos 1993, Tokaj, Kereskedőház
4. Aszú 6 puttonyos 2004, Tokaj, Dobogó
5. Muskotályos Aszúeszencia 2005, Tokaj, Pannon-Tokaj

Tradycją Bormustry jest wybranie najlepszego wina spośród zwycięzców poszczególnych kategorii: wytrawnych win białych, czerwonych i słodkich. I tu spotkało mnie rozczarowanie. Przepadł bowiem mój faworyt, szomloński Furmint Tornaia, zwyciężyło zaś pluszowe, beczkowe, ultranowoczesne Cuvée 7 2006, Villány, Sauska. Wino jest technicznie bez zarzutu, sam w degustacji w ciemno oceniłem je wysoko, ale to nie najlepszy sygnał płynący w świat z madziarskiej Pannonhalmy. A może się mylę, może Węgrzy też chcą pokazać światu, że potrafią zrobić całkowicie międzynarodowe wino na najwyższym poziomie? Czas pokaże kto miał rację.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.