Blogerzy lubią Alzację

Do znudzenia przypominam sobie udaną akcję reklamową winiarskich władz Alzacji, w której rieslingi, pinot gris, gewurztraminery i muszkaty z przedgórza Wogezów pokazuje się jako idealne pary dla potraw numer 43. 27. czy 16. Chodzi oczywiście o zgodność win alzackich z kuchnią azjatycką, której dania, w menu europejskich restauracji przybierają często formę numerów właśnie.
Uniwersalność win alzackich jest jednak daleko większa, co udowodnił w czasie spotkania z blogerami kulinarnymi Tomek Jakubiak. Warsztaty, które odbyły się 8.12.2011 w warszawskim salonie Miele zorganizowały Anna Ziółkowska z Sopexy i dziennikarka kulinarna Monika Kucia.

Jakubiak zaproponował menu autorskie, które zrealizował z blogerami:

1. grillowane muszle św. Jakuba podane na musie winno-jabłkowym z selerową solą
2. krewetki duszone w białym winie i pomidorach z domową tortillą kukurydzianą
3. mule duszone w białym winie z kiełbasą chorizo, pikantną papryką i serem manchego
4. policzki cielęce duszone z gruszką i szalotką w białym winie i demi-glace cielęcym podana z sałatką polana winegretem z orzechów laskowych i pomidorów. Jako dodatek purée ze skorzonery
5. owoce zapiekane pod koglem-moglem z winem i wanilią

Sopexa tymczasem zapewniła wina i, muszę przyznać, był to bardzo przyzwoity przegląd tego, co z Alzacji dostępne na polskim rynku. Oto lista producentów i importerów:

1. Albert Mann (Vinoteka13)
2. Domaine Bott-Geyl (Mielżyński)
3. Domaine Saint Remy (Winestory)
4. Domaine Hugel & Fils (Centrum Wina)
5. Léon Beyer (PWW)
6. Trimbach (Sommelier Dystrybucja)
7. Caves Dietrich & Fils (Dobre Wina)
8. Jean-Baptiste Adam (Trezor Wines)
9. Domaine des Marroniers (Rolmex)
10. Pierre Frick (Wina Szlachetne)
11. Bernard Haegelin (Wina Szlachetne)
12. Jean-Louis et Fabienne Mann (Impresja)
13. Domaine Rieflé (Dom Wina)
14. Maurice Schueller (M&P)
15. Domaine Julien Meyer (Enoteka Polska)
16. Meyer-Fonné (DST Trading)

Po aperitifie z crémant d’alsace do każdego z dań próbowaliśmy 2-3 różnych win – do saint-jacquesów sylvanery, do krewetek rieslingi, do muli pinot gris, do policzków cielęcych pinot noir i wreszcie do deseru słodkie gewurztraminery. Poza dość jednorodnymi w stylu pinot noir wariacji smakowych było tyle ile win – jak przystało na region, szczep był tylko wskazaniem kierunku; inna mineralność, przede wszystkim zaś różny cukier resztkowy poszczególnych win sprawiał, że eksperymentalne połączenia wywoływały wiele dyskusji, a każdemu smakowało najbardziej co innego.
Sam wychodziłem z Miele w przekonaniu, że 2011 był dobrym rokiem dla win alzackich w Polsce. Poruszaliśmy już ten temat przy okazji nagród Grand Prix Magazynu WINO – wybór jest coraz lepszy, czas teraz na dobre zrozumienie użyteczności alzatczyków, czemu podobne imprezy mogą tylko pomóc.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Blogerzy lubią Alzację

  1. Kazik pisze:

    Czy wiecie już kto wygrał konkurs „In vino fabula”? Kiedy to podacie?

  2. TPB pisze:

    Konkurs został już rozstrzygnięty, ale jesteśmy na razie związani embargiem przez głównego organizatora. Z tego co mi wiadomo, wyniki powinny być podane do wiadomości jeszcze w tym roku.

    Magazyn WINO opublikuje fragmenty najlepszych prac i komentarz w nr 1/2012.