Wspomnienia z Walker Bay

Warszawska wizyta Bartho Ecksteena z winiarni Hermanuspietersfontein z RPA przywołała wspomnienia pewnej niedzieli w RPA.

Teoretycznie nic się w tym obrazku sprzed dwóch lat nie zgadza. Siedzieliśmy w knajpie o nazwie „Burgundia” w Hermanus, nad zatoką Walker, dobre sto kilometrów na południe od Stellenbosch. Jednak zamiast lokalnych pinotów i chardonnajów, od których prawdopodobnie knajpa wzięła nazwę sączyliśmy miejscowe piwo warzone na drugim krańcu bay. Było nam tak leniwie i dobrze, że w pierwszych dniach kwietnia zobaczyliśmy w oceanie słup wody wyrzucany przez wieloryba, choć o tej porze roku to – podobno – niemal niemożliwe. Potem była świetna degustacja w „niebie i ziemi”, a więc sercu apelacji Hemel-en-Aarde, w winiarni Newton Johnson, oczywiście z pinotami i chardonnajami. Wieczorem brai u południowoafrykańskiego przyjaciela. Niedziela niemal idealna.

W stronę Walker Bay fot. tpb

Walker Bay i przyległe apelacje winiarskie zapisały się zatem w mojej pamięci jako ”południowoafrykańska” Burgundia. Tym większe zdziwienie wzbudził zestaw win przywiezionych do Warszawy przez Bartho Ecksteena. Już sama ksywka, którą winiarz określany jest w RPA, do Walker Bay nie pasuje – Mr. Sauvignon Blanc. A jednak, smak dwóch sauvignon – prostolinijnego, tylko trochę trawiastego, zrównoważonego i bardzo świeżego Sonner Nommer Sauvignon Blanc 2011 oraz cielistego, starzonego we francuskich tonneaux Nr. 5 Sauvignon Blanc 2011 przypomniało mi inne spotkanie w Południowej Afryce poświecone tej właśnie odmianie – wynikało z niego jedno: im dalej na południe tym wina smaczniejsze, żywsze, naturalnie kwasowe, mniej ujednolicone, mniej wreszcie słodkie.

tpb

Hemel-en-Aarde fot. tpb

Ecksteen nie przywiózł też do Polski pinotów, bo ich zwyczajnie nie robi. W jego winiarni w Hemel-en-Aarde powstają za to świetne czerwone kupaże w stylu bordoskim i rodańskim. A to od razu każe mi nadstawić ucha. Kolejne wspomnienie z RPA: Eben Sadie, rewolucyjny, niepokorny winiarz, który obstawia biuro nad swoją winiarnią w Swartlandzie butelkami po najlepszych barolo i niemieckich rieslingach zadeklarował w rozmowie ze mną w 2010 r., że w RPA nie da się robić dobrych win odmianowych bo w afrykańskim klimacie odmiany nie są w stanie dać win tak złożonych jak w Europie.
Ecksteen odniósł się do tej tezy ambiwalentnie. Sam robi kupaże po prostu dla tego, że lubi. Z tworzeniem wina jest jak z gotowaniem, różnorodność składników wzbogaca smak – twierdzi Bartho.

Die Arnoldus - bordoski kupaż z Walker Bay fot. hpf1855

Emocje zaczęły się już przy tańszym Kleinboet (merlot 39%/cabernet sauvignon 35%/cabernet franc 15%/petit verdot 7%/malbec 4%) – winie pachnącym czerwoną porzeczką, korzennym, soczystym, pełnym nut słodkiego owocu, ale świetnie zrównoważonym. Najciekawszym winem degustacji okazał się jednak dla mnie Die Arnoldus 2007, kupaż cabernet sauvignon 52%, merlota 24%, malbeca 8%, cabernet franc 8% i petit verdot 8%. To dojrzewające przez 26 miesięcy wyłącznie w nowych francuskich baryłkach wino ma sporą koncentrację, nuty czekolady i pikantnej czerwonej papryki, ale za grosz w nim przesady. Ładna ziemistość kryje się pod soczystą owocowością. Arnoldus jest już przyjemnie dojrzały i niemal gotowy do picia. Dąb dobrze wtopił się w materię wina.
Paradoksalnie, Die Martha 2008, kupaż shiraza 78%, mourvèdre 21% i viognier 1% dojrzewający dziesięć miesięcy krócej, w baryłkach nowych i używanych wydał się dużo bardziej beczkowy. To wciąż bardzo dobre wino, słodsze, wyraźniej „nowoświatowe”, skoncentrowane.

Ecksteen gorliwie broni prawa do używania na etykietach win Hermanuspietersfontein wyłącznie języka afrykanerskiego. Zapytany, czy na rynek brytyjski również wysyła wina o nazwach Die Arnoldus oraz Die Martha tylko się uśmiechnął. Na szczęście wszystkie działania marketingowe, w tym stronę internetową Hermanuspietersfontein prowadzą również po angielsku.

Spotkanie z Bartho Ecksteenem oraz degustację win Hermanuspietersfontein zorganizował 14.09.2012 w Warszawie ich importer i dystrybutor w Polsce, firma South Wine.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.