Mój kumpel Gerd albo 1500 gramów

Gerd ma gest. Gdy spotykamy się raz na jakiś czas dociąża mi bagaż książkową cegłą. Ostatnia waży półtora kilograma.

Mój kumpel Gerd nazywa się naprawdę Gerhard Eichelmann i jest autorem corocznego przewodnika po winach niemieckich. Spotkaliśmy się po raz pierwszy wiele lat temu w lobby hotelu w Trydencie. W czasie niezobowiązującego small-talk zwierzyłem mu się ze swej miłości do niemieckich rieslingów (co zostało przyjęte bardzo dobrze) oraz tego, że chętnie korzystam w tej mierze z przewodnika Gault-Millau przygotowywanego – wtedy – przez Joela Paine’a i Armina Diela (dziś już przez samego Payne’a). Gerd zerwał się na te słowa jak oparzony, popędził do pokoju i po chwili wręczył mi swój żółty przewodnik dając wymownym spojrzeniem do zrozumienia z czego mam korzystać. Po czym poszliśmy rozpić w pobliskim barze butelkę Ferrari, bo Gerd jest też wielkim miłośnikiem bąbelków, o czym napiszę więcej w pierwszym numerze Magazynu Wino w roku 2013*.

Okładka przewodnika Eichelmann 2013

Korzystam, rzecz jasna, z obu niemieckich przewodników, choć do Eichelmanna, przyznaję, czuje dziś większą miętę. Powód jest bardzo prosty – Gerd degustuje (i opisuje) co roku wielokrotnie więcej win niż Payne i nie ogranicza się przy tym jedynie do ekskluzywnego klubu, który i ja mam szansę poznawać w czasie dorocznych degustacji VDP w Wiesbaden czy podczas targów Prowein. Innymi słowy – daje szansę spojrzeć na niemieckie winiarstwo szerzej, wyłowić nowe wschodzące gwiazdy, zwrócić uwagę na coś co jest poza mainstreamem.

W tym roku Gerd zdegustował i opisał 9666 win z 930 winiarni (trudno się zatem dziwić, że książka waży 1500 gramów), a oto najważniejsze płynące z niej wnioski:

Najlepszą kolekcję białych win w Niemczech przedstawił zdaniem G.E. Rainer Sauer z Frankonii. Wybór ten nie dziwi mnie ani trochę – przyznaję, że Rainer Sauer (a więc mniej znany z Sauerów z Escherndorfu) trafił na moją listę degustacyjną wiele lat temu właśnie dzięki Gerdowi i z przyjemnością obserwuję rozwój tej świetnej winiarni.

Escherndorfer Lump - źródło najlepszych win Rainera Sauera fot. tpb

Pozostałe wyróżnienia:

Najlepsza kolekcja win czerwonych: Dr Heger (Badenia)
Najlepsza kolekcja win słodkich: Schloss Lieser (Mozela)
Wschodząca gwiazda roku: Landgraf (Hesja Nardeńska)
Klasyk roku: Morstein Westoffen Riesling Grosses Gewächs 2011, Wittman (Hesja Nadreńska)

Z cyklu: dziesięć lat później (wina redegustowane współcześnie):

Najlepszy riesling 2002: Monzinger Halenberg Riesling Auslese trocken, Emrich-Schönleber (Nahe)
Najlepszy spätburgunder 2002: Spätburgunder “R” Bürgstadter Centgrafenberg, Rudolf Fürst (Frankonia)
Najlepsze wino z innych czerwonych odmian z rocznika 2002: Lemberger „S” Trocken, Karl Dautel (Wirtembergia)

*W Zagrzebiu mój kumpel Gerd dorzucił mi do bagażu kolejne 2 kg, które nazywają się po prostu „Champagne” i są jedną z najbardziej kompleksowych książek na temat producentów szampanów, jaką trzymałem w rękach.

** Przewodnik po winach niemieckich i Champagne dostępne są w języku niemieckim, choć książka o szampanach ma się też doczekać tłumaczeń m.in. na francuski

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.