Touriga i inni

1st Annual Tasting of Portuguese Wines okazał się dobrą okazją, by sprawdzić co nowego piszczy w świecie win portugalskich.

W piątek, 15 lutego w warszawskim hotelu Le Regina, Magazyn WINO miał przyjemność współorganizować degustację win 22 producentów z Portugalii. Grupę winiarzy skrzyknęła firma Krosslink, dwuosobowy zespół specjalistów od marketingu szukających drogi dla producentów portugalskiego wina na rynkach m.in. polskim i brytyjskim. Nad całością patronat roztoczyła organizacja Wines of Portugal

Wśród winiarzy, którzy przyjechali do Warszawy byli producenci dobrze u nas znani, jak choćby Lavradores da Feitoria z Douro czy Quinta da Alorna z Tejo. Większość stanowiły jednak firmy, o których dopiero może być głośno. Kilku z przybyłych winiarzy miałem okazję odwiedzić w czasie podróży po Portugalii we wrześniu 2012 r. (moja relacja w numerach 5 i 6/2012 MW, jej pierwsza część także tu).

Pośród ok. 120 prezentowanych w Le Reginie win moją uwagę zwróciło co najmniej kilka. O tym, że Portugalia może być źródłem świetnych win musujących przekonał nas już wiele lat temu Luis Pato z Bairrady. W Warszawie mieliśmy okazję degustować wina Murganheiry z regionu Távora-Varosa, wciśniętego między Dão i Douro, który wyrasta na luzytańską Szampanię. Tamtejsze DOC dedykowane jest bąbelkom. Espumantes z Murganheiry długo (5-6 lat) dojrzewają na osadzie, mają świetną pienistość i styl. Podobały mi się zwłaszcza elegancka Touriga Nacional Bruto i świetnie soczysty, różowy Vintage Brut 2005 z pinot noir.

Mapa Tras-os-Montes i Górnego Douro ryc. arch.

Mapa Tras-os-Montes i Górnego Douro

O winach z naturalnie izolowanego od reszty kraju przez góry regionu Trás-os-Montes przez długie lata wiedziało się jedynie, że są. Trudno było ich spróbować nawet w Portugalii. Za górami to jednak apelacja o świetnych warunkach do uprawy winorośli (granit i łupki; duża różnica temperatur między nocą, a dniem) – kwestią czasu stało się zatem pojawienie tamtejszych win na szerszym rynku. Spośród pokazywanych w Warszawie szczególnie ciekawie zaprezentował się cabernet sauvignon z 10-procentowzm dodatkiem tinta amarela, Reserva 2007 z winiarni Valle Pradinhos, soczysty, dobrze kwasowy, ładnie ułożony i bardzo pijalny.

Julia Kemper fot. tpb

Julia Kemper fot. tpb

W czasie wrześniowej podróży zakochałem się w winach lizbońskiej prawniczki, Julii Kemper, która kilka lat temu zainwestowała w Dão. W Warszawie smak świeżego, mineralnego kupażu malvasia fina i encruzado, czyli Branco 2011 oraz zmysłowej, świetnie zrównoważonej, potoczystej Tourigi Nacional 2009 był równie ciekawy. To jednak nie jedyne dobre wina z Dão w czasie 1ATPW. Peter Viktor Eckert, właściciel Quinta das Marias przywiózł znakomite, krótko dojrzewające w beczce Encruzado Barricas 2010 – wino poważne, pięknie ułożone, cieliste, ale odpowiednio kwasowe, z dużym potencjałem (o czym przekonałem się a priori pijąc z Peterem do kolacji dzień przed degustacją encruzado z 2005.)

Pedro Carmo z Quinta do Cottas fot. tpb

Pedro Carmo z Quinta do Cottas fot. tpb

Wreszcie dwóch producentów z Douro: Quinta do Cottas, garażowa firma Pedro Carmo, byłego właściciela Sogrape i jego świetna Reserva 2010 – nowoczesna i potężna, ale też elegancka, bez cienia przesady; Quinta do Sagrado to projekt weterana Douro, José Marii Caléma (z Tej rodziny Calém) – tutejsze VT 2007 zrobione częściowo z gron pochodzących ze starych wymieszanych odmianowo winnic był dla mnie najciekawszym winem spotkania z portugalskimi winiarzami w Warszawie. To świetnie już ułożone, wciąż pełne młodzieńczego owocu i werwy wino, mineralne, charakterne, nieodrodne Douro.

Jose Maria Calem z Quinta do Sagrado fot. tpb

Jose Maria Calem z Quinta do Sagrado fot. tpb

Mam nadzieję, że nieco szumna deklaracja w nazwie degustacji – first – rzeczywiście znajdzie odbicie w cykliczności imprezy. Takich spotkań z Portugalią potrzeba nam wszystkim.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.