Krewetki z południa

Winiarski cyrk pod flagami przewodnika Gambero Rosso znów krąży po Europie. Do Polski trafił już po raz piąty (drugi w tym roku). Tym razem królowały wina z południa.

IMG_2389c
Najpierw parę wyimków z czerwonej książeczki:

2360 wyselekcjonowanych producentów
20.000 win
415 nagród tre bicchieri
w tym 83 zielone dla win od producentów robiących wino w sposób ekologiczny
oraz 107 dla win o cenie poniżej 15 euro

Czerwone wino roku:
Calcarole 2009, Amarone della Valpolicella Classico, Guerrieri Rizzardi
(w katalogu Winkolekcji widnieje rocznik 2004)

Białe wino roku:
Sirmian Pinot Bianco 2012, Alto Adige, Nals Margreid
(finalista Grand Prix Magazynu Wino, Vini e Affini; 85 zł)

Bąbelki roku:
Brut Zero Cantina Maestra 2007, Alta Langa, Enrico Serafino

Słodkie wino roku:
Calcaia Muffa Nobile 2010, Orvieto Classico Superiore, Barberani

Winiarnia roku:
Colle Massari (Toskania)

Winiarz roku:
Alessandro Princic (Collio)

IMG_2653c

Wkrótce po wydaniu 27. już edycji przewodnika „Vini d’Italia 2014” kilkudziesięciu winiarzy nagrodzonych trzema kieliszkami ruszyło w towarzystwie Gianni Fabrizio, jednego z trzech redaktorów naczelnych, który pracuje dla Gambero Rosso od początku istnienia publikacji na podbój rynków Europy i Świata. Wczoraj, 27 listopada dotarli także do Warszawy.

Degustacje Czerwonej Krewetki mają już w Polsce swoją tradycję. Po raz pierwszy Magazyn Wino miał przyjemność współorganizować degustację nagrodzonych w przewodniku win w roku 2009. Od tamtej pory formuła road show nieco się zmieniła. W podróż po świecie wyrusza mniej winiarzy niż pół dekady temu, co nie znaczy, że spotkania z tymi, którzy przybyli do Polski nie są ciekawe.

W tym roku mieliśmy dużo świetnych win z południa Włoch, także w czasie prowadzonego przez Fabrizio seminarium. Szczególną przyjemność sprawiły mi dwa aglianico del vulture (Bazylikata): młodsze La Firma 2010 z utytułowanej Cantiny del Notaio, stajenno-czekoladowe, przede wszystkim jednak pełne świeżego, soczystego owocu oraz bardziej ułożone, subtelnie ewoluowane, tytoniowe, śródziemnomorskie, pełne Carato Venusio 2008 z Cantiny di Venosa.

Świetne aglianico z Bazylikaty

Świetne aglianico z Bazylikaty

Gianni Fabrizio podkreślał wprawdzie co i rusz znaczenie autochtonicznych włoskich szczepów, ja nie mogłem się jednak oprzeć urokowi słynnego bordoskiego kupażu (z mniejszościowym udziałem aglianico) Montevetrano 2010 z Kampanii. Wino z ledwie 5-hektarowej posiadłości Silvii Imparato zdobywa tre bicchieri „od zawsze” i trudno się dziwić: cabernet i merlot zyskują południową siłę i soczystość, wino jest balsamiczne, z nutami śródziemnomorskiej makii, lukrecji; taniny są wciąż młode, ale pięknie dojrzałe. Klasa i elegancja!

Spośród trzech białych win pokazanych na seminarium urzekło mnie Trebbiano Spoletino 2012 z winiarni Perticaia w Umbrii: złożone, mineralne, o niezwykłej świeżości ust (nuty świeżych mandarynek, kwiaty), w końcówce słone, z akcentem migdała. Długie.

Fèlsina zawsze wielka

Fèlsina zawsze wielka

Co jeszcze? Klasyka – jak zawsze piękne, długie i złożone wina Fèlsiny: absolutnie zjawiskowe Rancia 2008 i wielkie Fontalloro 2007 – kwintesencja winiarskiej Toskanii (Vinoteka 13); jak zawsze świetna mimo ciągot ku nowoczesności Barbera d’Asti Bricco dell’ Uccellone 2010 od Braidy; w swojej bogatej, apuliańskiej, barokowej obfitości bardzo zgrabna i nad wyraz pijalna Selvarossa 2010, Salice Salentino z Cantine Due Palme; charakterne, pełniejsze niż w okolicach Alby Dolcetto di Ovada Il Convivio 2011, Gaggino (dostępne u nowego importera Smile Polska); wreszcie świeżutkie, morsko-słone, we Włoszech tanie jak woda w porcie Vermentino di Sardegna 2012 z Sella & Mosca (Ambra).

Impreza odbyła się na ostatnim piętrze domu handlowego Vitkac w Warszawie i zgromadziła wiele setek miłośników włoskiego wina. Teraz wypada nam tylko czekać na kolejne pojawienie się Czerwonej Krewetki.

IMG_2394c

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.