Langwedocja (nie tylko) dla freaków

Araignan blanc to odmiana lepiej znana pod nazwą picardan. Wspomina się ją w zasadzie wyłącznie w kontekście dwóch win: châteauneuf-du-pape z Château de Beaucastel oraz C de Centeilles z Langwedocji. Trudno się dziwić, skoro ogólnoświatowe uprawy araignan nie przekraczają jednego hektara.

Tak, wiem – jest w filmie Juliusza Machulskiego „Superprodukcja” z 2002 r. scena, w której autor nabija się z krytyków filmowych dyskutujących o głębi kina bodaj irańskiego czy tadżyckiego. Nam też dostaje się po łbie za to samo – zamiast docenić fajną słodkawą beczkę w niedrogim malbeku z Mendozy, pochwalić jakieś ludzkie czardo, czy wreszcie przeprosić się z chilijskim merlotem, na siłę wmawiamy enospołeczeństwu, że prawdziwa frajda to jednak gruzińskie kisi z amfory, albo bladoczerwona piccola nera z okolic Triestu (20 ha w całej Italii + jakiś skrawek pola do nakrycia chustką do nosa w Słowenii).

Oczywiście, że jesteśmy zblazowanymi snobami. Rzygamy cabernetem (sauvignon, bo franka, wiadomo, bardzo szanujemy), a nasze podniebienia (a po prawdzie zdegenerowany intelekt, bo wypić – wypijemy przecież wszystko) jest w stanie podniecić jedynie ekstremalnie rzadka, niemal niedostępna, przede wszystkim zaś znana wyłącznie garstce insiderów odmiana winorośli, z której roczna produkcja nie przekracza tuzina flaszek.

Na szczęście nie jesteśmy sami i zawsze możemy liczyć na garstkę winiarzy, którzy też fascynują się odmianami winorośli jakich nie ma nikt inny (pewnie wietrzą w tym niezły biznes wiedząc, że zawsze znajdzie się tuba propagandowa, w którą będzie można dmuchnąć reklamując swój produkt). Należy do nich Patricia Boyer-Domergue, która u stóp Gór Czarnych w zachodniej Langwedocji, w Minervois La Livinière prowadzi winiarnię Campagne Centeilles. Zajmuje się w niej (prócz uprawy takiego nudziarstwa jak syrah, mourvèdre, grenache czy cinsault) odnajdowaniem starych odmian (będących najczęściej na granicy wyginięcia) z południa Francji i sadzenia ich w swojej winnicy.

Minervois fot. archiwum

Minervois fot. archiwum

Prócz araignan blanc znajdziemy więc picpoul noire (73 ha w całej Francji), oeillade noir (nawet nie ujęty we francuskich rejestrach) czy riveirenc (w wersjach: noir, blanc i gris). Z odmian białych Boyer-Domergue robi C de Centeilles, pachnące piwem i owocową mieszanką, słono-słodkie, pyszne (oczywiście w kategoriach wino-freaka) wino. Co gorsza, nawet bardziej tradycyjne, zdawałoby się, flaszki od Patrycji też dają radę: kamienno-owocowe, pikantne Centeilles Rouge 2008, AOC Minervois czy dekadenckie Guignieres de Centeilles 1997, VDP Côtes du Brian z czystego pinot noir na przykład.

Bo Langwedocja (i sąsiednie Roussillon) w ogóle daje radę, o czym przekonaliśmy się po raz kolejny w czasie zorganizowanej pod koniec kwietnia przez Winicjatywę degustacji w Warszawie. W jednym z największych regionów winiarskich nie tyle Francji, co świata powstaje ocean dramatycznie złych sikaczy, a część producentów prawdziwą kasę trzaska nie na robieniu wina, ale wycinaniu za państwowe pieniądze winnic. Z drugiej strony od lat Langwedocja jest winiarskim melting pot Francji. Przyciąga wariatów z całego świata, którzy udowadniają, że ten południowy region jest w stanie dać winomanom mnóstwo emocji, a czasem po prostu czystej przyjemności.

Minervois fot. archiwum

Minervois fot. archiwum

Moich 15 ulubionych win z kwietniowej degustacji Langwedocji-Roussillon w Warszawie:

La Petite Sibérie 2011, Côtes du Roussillon Village, Domaine du Clos des Fées
Vieilles Vignes 2011, Côtes du Roussillon Village, Domaine du Clos des Fées
Héritage Brut Millésime 2011, Crémant de Limoux, Antech
Doux et Fruité Méthode Ancestrale, Limoux, Antech
Larmes des Fées 2007, Saint Chinian, Henri et Lauren Miquel
La Chapelle 2008, Minervois, Château Saint-Jacques d’Albas
La Vièlh de 100 ans Carignan 2011, Côtes du Brian, Clos du Gravillas
Carignanissime de Centeilles 2010, Minervois, Clos Centilles
Centeilles Blanc 2012, Côtes du Brian, Clos Centilles
Grand Vin Rouge, 2008, La Clape, Château d’Anglès
Advocate Chardonnay 2013, Pays d’Oc, Domaine Saint Hilaire
Le Manpòt 2011, Côtes de Thongue, Domaine Bassac
Les Bancèles 2011, Faugères, Domaine de Cébène
Saturne 2010, Coteaux du Languedoc – Saint Saturnin, Domaine Virgile Joly
One Block Grenache 2011, Côtes Catalanes, Treloar
Grenache Noir 2012, Côtes Catalanes, Domaine Jones

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.