Róż i mus czyli IX Konwent Polskich Winiarzy

Więcej różu, więcej bąbli! – powtarzali jeden po drugim członkowie panelu degustacyjnego (w tym niżej podpisany) po zdegustowaniu ponad 70 polskich win w czasie zakończonego właśnie IX Konwentu Polskich Winiarzy, tym razem w Sandomierzu.

Sandomierz jest jednym z najmłodszych polskich regionów winiarskich, ale tylko z punktu widzenia historii najnowszej rodzimego winiarstwa. Wino robiono tu już bowiem we wczesnym średniowieczu. Nazwy lokalnych osad takie jak Winiary czy Winiarki są w rejestrach od 1192 r. W 1227 r. w Sandomierzu wina liturgiczne zaczęli robić Dominikanie, a dekadę później książęta piastowscy przyznali miastu koncesję na handel winem w Europie. Do Sandomierza przyjeżdżali w okresie letnim królowie i szlachta bo – jak mawiano – dobre powietrze, obfitość fruktów, a wina.

Współcześni polscy winiarze przypomnieli sobie o okolicach Sandomierza. Z Podkarpacia przenieśli się tu Basia i Marcin Płochoccy, jednio z najzdolniejszych rodzimych producentów. W regionie działa Winnica Nad Jarem, niedawno powstała Winnica Sandomierska. Wreszcie, w tym roku powołano Stowarzyszenie Winiarzy Sandomierskich. Na szczęście władze miasta, żywo zainteresowane wzmożeniem turystyki w regionie, promują Sandomierz nie tylko jako arenę działań nieustraszonego Ojca Mateusza, ale też miejsce, gdzie powstawać może – znowu – dobre wino. I to w dużej mierze dzięki wsparciu miasta udało się ulokować IX Konwent Polskich Winiarzy na sandomierskim zamku.

fot. tpb

fot. tpb

Pierwszy KPW w Warszawie zorganizowaliśmy (Polski Instytut Wina i Winorośli i Magazyn Wino) w 2006 r. jako miejsce, w którym mają spotkać się wszyscy ci, którzy myślą o produkcji wina w Polsce – by razem degustować, wymieniać się doświadczeniami, zastanawiać się, jak lobbować za polskim winem, rozmawiać między sobą. Kolejne konwenty odbywały się już w regionach winiarskich: Zielonej Górze (2007, 2011), Jaśle (2008), Nieborowie (2009), Krakowie (2010), Łańcucie (2012) i ponownie w Warszawie (2012).

Wiele się w ciągu tych ośmiu lat zmieniło – z początku zachwycaliśmy się, że w ogóle mamy jakiekolwiek, pijalne polskie wina, zastanawialiśmy jak zmienić ustawy blokujące legalną sprzedaż krajowego wina, dyskutowaliśmy co lepsze – vinifera czy hybrydy.

Do Sandomierza przyjechali 31.05 i 01.06.2014 r. winiarze z 77 winnic z 9 regionów, z czego 44 przedstawiło wina do degustacji. Poza Pałacem Mierzęcin i Winnicą Płochockich zabrakło największych i najbardziej znanych polskich winiarni, ale bodaj po raz pierwszy absencja ta nie była aż tak istotna. Srebrna Góra, Adoria czy Winnice Jaworek mają już swoją pozycję, ich dokonania weryfikuje (przynajmniej do pewnego stopnia) rynek; startują w nieco innej lidze i bardziej chodzi mi o model biznesowy niż o jakość win.

Mariusz Kapczyński (Vinisfera.pl) komentuje kolejne polskie wino fot. tpb

Mariusz Kapczyński (Vinisfera.pl) komentuje kolejne polskie wino fot. tpb

W tym sensie Konwent wrócił do swej pierwotnej formuły, wspólnej oceny win i dyskusji o tym, co zrobić, by robić w Polsce lepsze wina. Zaczęliśmy serią 28 win białych, w przeważającej części z rocznika 2013 z czego zaledwie 7 było (w mojej ocenie) ewidentnie niedobrych, aż 14 zasłużyło zaś na ocenę prawie dobrą lub dobrą. Docenialiśmy w nich owoc, zrównoważoną kwasowość, świeżość, niekiedy odmianowy charakter, zgrabnie przeprowadzoną winifikację. Mimo trudnego rocznika (późna wiosna, przymrozki już w październiku) udało się zrobić ciekawe, smaczne wina zarówno z vinifery, jak i z hybryd. Pomocny okazał się po wielokroć cukier resztkowy równoważący wybujałą kwasowość – wina w stylu niemieckich lieblich czy kabinettów mogą być u nas bardzo ciekawe.

Seria win musujących była tyleż krótka, co udana. Wina pokazano bowiem tylko dwa – skrajnie różne. Pierwsze to bladoróżowe, świetnie pieniste, kredowe, z nutą soczystego owocu w ustach Cuvée Brut 2012 ze Wzgórz Trzebnickich (Dolny Śląsk) zrobione z pinot noir i chardonnay. Drugie – mętne frizzante z bianki, kay grey, praire stare i swensona (powstałe metodą przypominającą tę, jaką stosują tradycjonaliści z Conegliano-Valdobbiadene robiący tradycyjne col fondo) wprowadziło część sali w osłupienie, część zaś (w tym chyba cały panel oceniający wina) w zachwyt. Soczyste, ze świetnym owocem wino Gajus z Winnicy Gaj (Małopolska) powstało z owoców z upraw – jak twierdzi twórca – biodynamicznych, bez filtracji i bez siarkowania. Oby w Gaju ten kapitalny efekt udawało się zawsze powtarzać.
Oba wina sprowokowały dyskusję dlaczego w naszym kraju powstaje wciąż tak mało win musujących, choć klimat im sprzyja. Winiarze wskazywali przede wszystkim na koszta, paneliści zachęcali…

Degustacja win różowych – zwłaszcza w kontekście późniejszej próby win czerwonych z 2013 – przypomniała mi sytuację, jaka wydarzyła się na KPW w Zielonej Górze w 2011. Po zimnym sezonie 2010 kilku winiarzy zdecydowało się zrobić zamiast win czerwonych rosé – wtedy, w winiarskiej stolicy Lubuskiego, bodaj pierwszy raz piliśmy serię, niekiedy świetnych win w kolorze różowym. Wydawało się, że tamte doświadczenia zostaną przez winiarzy zapamiętane. Tymczasem zdegustowaliśmy zaledwie 6 win, z czego 5 było naprawdę smacznych, a potem… nastąpiła długa seria słabych win czerwonych AD 2013 zrobionych z niedojrzałych owoców, słabo pijalnych, cienkich. Jak podkreślał Wojtek Bosak, który swym doświadczeniem wspiera wielu winiarzy jako konsultant, w chłodnym, trudnym roczniku takim jak 2013, zwłaszcza jeśli nie ma się do dyspozycji najlepszego siedliska warto darować sobie produkcję marnego czerwonego i zrobić smaczne rosé.

Różowy duet z Winnicy Kresy fot. tpb

Różowy duet z Winnicy Kresy fot. tpb

Na szczęście nie wszystkie wina czerwone były złe. Te najciekawsze wymieniam na końcu. Generalnie – polskim winiarzom lepiej udają się szczere, winifikowane w stali, lekkie wina o dużej owocowości. Na beczkę (czy dąb użyty w formie wiórów lub deszczułek) często brak im po prostu ciała.
Zabrakło mi trochę cichego bohatera zeszłorocznego konwetu – zweigelta. Ta austriacka krzyżowka pojawiła się raptem w dwóch winach i to jako część kupażu; szkoda, bo przed rokiem piliśmy w Warszawie kilka naprawdę ciekawych win.

Wyjeżdżałem z Sandomierza z przekonaniem, że abstrahując od rocznika i pomysłów producentów na to jakie wina robić i w jaki sposób, coraz mniej na konwentach polskich win ewidentnie wadliwych, z gruntu źle zrobionych, brudnych.
Na sandomierskim rynku, równolegle z IX KPW odbywał się kiermasz lokalnych produktów, w czasie którego udało mi się kupić świetne wędliny z jelenia i dzika – wiele spróbowanych chwilę wcześniej na zamku win pasowałoby do nich znakomicie.

Sandomierz: miasto przyjazne winu fot. tpb

Sandomierz: miasto przyjazne winu fot. tpb

Najciekawsze wina IX Konwentu Polskich Winiarzy w Sandomierzu

Białe:
Yacobus Albae 2013, Dolnośląskie, Winnica Jakubów
(seyval blanc, chardonnay, pinot blanc, bianca)
Muskat Ottonel 2013, Lubuskie, Saint Vincent
Julia 2012, Małopolska, Zadora
(johanniter)
Riesling 2012, Lubuskie, Pałac Mierzęcin
Solaris 2013, Małopolski Przełom Wisły, Modła
Seyval Blanc 2013, Małopolska, Winnica Chodorowa
Solero 2013, Małopolski Przełom Wisły, Solaris
(solaris)
Riesling 2013, Lubuskie, Cantina
Cuvée półsłodkie 2013, Podkarpacie, Winnica Golesz
(seyval blanc, sibera, jutrzenka, hibernal)
Bianca 2013, Podkarpacie, Wierzchowina
Jutrzenka & Muskat 2012, Podkarpacie, Dwie Granice
Muskat 2012, Małopolska, Nad Dworskim Potokiem
Solaris 2013, Małopolska, Amonit
Solaris 2013, Małopolska, Pańskie Pole
Cuvée 2013, Świętokrzyskie, Łubiniec
(sibera, hiberna, bianca)

Musujące:
Cuvée Brut Rosé 2012, Dolny Śląsk, Winnice Wzgórz Trzebnickich
(pinot noir, chardonnay)
Gajus 2013, Małopolska, Winnica Gaj

Rosé:
Rosé 2013, Sandomierskie, Winnica Płochockich
(marechal foch, bolero)
Regent Rosé 2013, Małopolska, Kresy
Rondo Rosé 2013, Małopolska, Kresy
Cuvée Klaret 2013, Małopolska, Amonit
(regent, acolon, rondo)
Sandomirius Różowe 2013, Sandomierskie, Winnica Sandomierska
(marechal foch, leon millot, rondo)

Czerwone:
Roni 2013, Małopolski Przełom Wisły, Solaris
(rondo)
Domini 2013, Sandomierskie, Nad Jarem
(rondo)
Bazuna 2012, Podkarpacie, Sztukówka
(rondo, marechal foch, leon millot)
Leon Millot 2013, Podkarpacie, Mazurak
DB.5.13 2013, Małopolski Przełom Wisły, Dom Bliskowice
(rondo)
Leon Millot 2013, Małopolska, Winnica Rodziny Steców
Regent 2012, Polska Centralna, Korol
Maria 2013, Lubuskie, Equus

* nie degustowałem win z odmiany hibernal, które zostały pokazane w czasie osobnej degustacji, już po moim wyjeździe

** Magazyn Wino był patronem prasowym IX Konwentu Polskich Winiarzy, ja zaś oceniałem publicznie wina w panelu degustacyjnym razem z Martą Wrześniewską, Moniką Bielką-Vescovi, Sławkiem Chrzczonowiczem, Wojtkiem Bosakiem, Wojtkiem Gogolińskim, Wiktorem Bruszewskim i Mariuszem Kapczyńskim

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Róż i mus czyli IX Konwent Polskich Winiarzy

  1. Pingback: Z Konwentu na poste restante | Kontretykieta