Czas na Alto Adige

25.10.2014 w Warszawie rzadka okazja na spróbowanie win od czołowych producentów z Alto Adige/Südtirol. Spotkajmy się na Gali Grand Prix Magazynu Wino.

Marek Bieńczyk zarzucił mi kiedyś żartem, że wolę bękarcie pinoty ze stoków Dolomitów niż prawdziwe Burgundy. I coś w tym niewątpliwie jest. Prawdopodobnie wypiłem za dużo wykręcających usta złych bourgogne, a za mało tych prawdziwie wielkich. Pod tym względem Alto Adige AKA Südtirol wydaje się zdecydowanie bardziej bezpieczne – pewnie, pijąc czołowe pinot nero pozostaniemy ciągle tylko na orbicie wielkich pinot noir z Côte de Nuits, ale sięgając po wina z niższej półki nigdy nie przeżyjemy takiego rozczarowania jak żłopiąc tzw. taniego burgunda. O kwestiach finansowych nawet nie wspominam.

Osada S. Maddalena powyżej Bolzano - źródło doskonałej schiavy fot. tpb

Osada S. Maddalena powyżej Bolzano – źródło doskonałej schiavy fot. tpb

Pinot nero znad Adygi to jednak tylko wisienka na torcie. Lista uprawianych u podnóża Dolomitów odmian jest bardzo długa. Dzięki zróżnicowanej wysokości siedlisk nad poziomem morza, złożonej topografii i mieszance klimatu alpejskiego i śródziemnomorskiego (w Merano i Bolzano rosną palmy) można tu uprawiać niemal wszystko: wśród białych od rieslinga, kernera, müller-thurgau, sylvanera, a nawet grüner veltlinera w Dolinie Isarki na północ od Bolzano, przez pinoty bianco i grigio, sauvignon, chardonnay, po gewürztraminera w Dolinie Adygi. Pośród czerwonych (prócz PN) mamy w Südtirolu i lekkie schiavy i portugiesery i merlota z obu cabernetami, wreszcie autochtoniczny lagrein.

Nie brak w Alto Adige win musujących robionych metodą tradycyjną, niekiedy bardzo poważnych, dojrzewających na osadzie po kilkadziesiąt miesięcy; są też oryginalne wina słodkie: od klasycznych traminerów, po oryginalne moscato rosa, czerwone, jak wskazuje nazwa.

Tramin, czyli Termeno, czyli aromaty gewürztraminera fot. tpb

Tramin, czyli Termeno, czyli gewürztraminer fot. tpb

To co zafascynowało mnie w Południowym Tyrolu – w drugiej połowie lat 1990. jeszcze jako narciarza i winnego hobbystę – to osobność tutejszych win. Bo przecież (poza schiavą i lagreinem) wszystko to świetnie znamy z innych winnych zakątków świata. A jednak niepowtarzalny, górski charakter Alto Adige, strzelistość tutejszych win, wyjątkowa równowaga i radość sprawiły, że zacząłem wracać w Dolomity nie tylko na narty, ale i po wino.

Cieszę się, że wreszcie, po kilku latach starań udało nam się sprowadzić na Galę Grand Prix Magazynu Wino godną reprezentację czołowych producentów z Alto Adige/Südtirol. Szansa na spotkanie z nimi już w sobotę 25.10.2014 w Centrum Sztuki Współczesnej – Zamek Ujazdowski.

Oto lista winiarni z Alto Adige/Südtirol, które będę obecne na Gali Grand Prix:

Arunda Vivaldi
Nals Margreid
Peter Zemmer
Cantina Terlano
Colterenzio
Tenuta J. Hofstätter
Erste & Neue
Meran Burggräfler
Franz Haas
Cantina Caldaro
Cantina Bolzano

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.