Pocztówki z amarone

2013 to bardzo dobry rok dla amarone. Swoje wina znajdą w nim zarówno zwolennicy elegancji i terroir, jak i miłośnicy podbitych cukrem resztkowym i nową baryłką monsterów. Jedno jest pewne – zanim powiesz, że lubisz amarone, odpowiedz sobie na pytanie, co dokładnie masz na myśli.

Nie ma we Włoszech drugiego takiego wina, które pretendując do gry w światowej ekstraklasie byłoby jednocześnie tak podatne na wpływy rynku. O ile bowiem istnieje oczywiście istotna i całkiem liczna grupa producentów, którym przyświeca idea robienia win wynikających z siedliska, o tyle bardzo liczna jest też w Valpolicelli rzesza winiarzy, którzy doskonale wiedzą co się świetnie sprzedaje w Skandynawii, Kanadzie czy na Dalekim Wschodzie. A tam, bardzo często chcą potężnych (często ponad 17 % alc.) win o soczystym, słodkim owocu, z cukrem resztkowym dochodzącym pod 10 g/l, nikłą kwasowością, pełnych dodatkowo słodkich budyniowo-waniliowych aromatów nowych baryłek. Ja tego nie kupuję. I co z tego? Mój portfel i zdanie ważą w tej grze wyjątkowo niewiele.

Na szczęście w 2013 zadowoleni będą jedni i drudzy. Terroiryści osiągnęli zamierzony efekt i w tych zdecydowanie za młodych do degustacji, o piciu nie wspominając, winach czuć niebywałą równowagę, zapowiedź pięknych aromatów, elegancji, wierność siedlisku. Monstery zaś są, jak na monstery przystało – monsterskie: Czesi ukuli by na to na pewno jakiś zgrabny skrócik w rodzaju alko-cukro-dąb. Komu się miało podobać spodoba się na pewno.

Tymczasem pozwalam sobie na publikację swojej czołówki, przy czym proszę pamiętać, że cukier to ja najbardziej lubię w millefoglie wg Giovaniego Battisty Perbelliniego. Wina degustowałem w czasie dorocznej degustacji nowego rocznika Anteprima Amarone, 28 stycznia 2017 r. w Palazzo Gran Guardia w Weronie, gdzie tradycyjnie nie podaje się win tzw. Rodzin Amarone. O wydarzeniu, amarone, recioto, ripasso i tzw. zwykłej, choć często niezwykłej valpolicelli napiszę już wkrótce w Magazynie Wino.

Piętnaście amarone’13, które warto śledzić:

Vigneti di Ravazzol, Amarone della Valpolicella Classico, Ca’ la Bionda
Amarone della Valpolicella Classico, Le Marognole
Amarone della Valpolicella Classico, La Dama
Punta Tolotti, Amarone della Valpolicella, Ca’ Rugate
Amarone della Valpolicella, Marco Mosconi
Corte Vaona, Amarone della Valpolicella Classico, Novaia
Amarone della Valpolicella Classico, Secondo Marco
Amarone della Valpolicella Classico, Zymé
Cuslanus, Amarone della Valpolicella Classico, Albino Armani
Amarone della Valpolicella Classico, Corte Antica Benedetti
Campo Leòn, Amarone della Valpolicella, Latium Morini
Morar, Amarone della Valpolicella, Valentina Cubi
Amarone della Valpolicella Classico, Santa Sofia
Amarone della Valpolicella Classico, Selun di Luigi Marconi
Valmezzane, Amarone della Valpolicella, Corte Sant’ Alda

A na okrasę garść pocztówek z zimowej Valpolicelli

Winnice w Marano di Valpolicella fot. tpb

Pergola wciąż w użyciu fot. tpb

Przednówek fot.tpb

Corvina czy corvinone? fot.tpb

W Mezzane fot. tpb

Suszenie gron na amarone zakończyło się w tym sezonie wyjątkowo wcześnie fot. tpb

Tu powstaje eksperymentalne pomarańczowe chardonnay fot. tpb

Jago fot. tpb

Madonna w San Vito fot. tpb

Beton wraca do łask fot. tpb

San Vito fot. tpb

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *