Dąsy w krainie za Tagiem

Adega Cartuxa, Herdade de Pinheiros | fot. er

Kraina za Tagiem jest w głównej mierze równinna, czasem tylko spokój krajobrazu zakłóca niewielkie wzniesienie. Niezwykła przestrzeń, trudna do udźwignięcia masa powietrza, rozległe plantacje dębu korkowego i  cisza po horyzont. Alentejo zdaje się czasem krainą nie tyle uśpioną, co martwą, w której niebo jest błękitne, a zieleń – zażółcona gorącem; a przynajmniej tak wyglądało Alentejo tydzień temu.

Kraina za Tagiem – romantyczne to określenie – uchodzi za portugalski Nowy Świat (to już mało romantyczne, wiem). To region, w którym dominują wielcy gracze, potężne winnice i miliony litrów win, które zeń wypływają. Na ponad jedenastu tysiącach hektarów upraw (w ramach apelacji tylko; wina regionalne to dodatkowe 10 000 ha) powstają wina krągłe, intensywnie owocowe, bardzo bezpośrednie, ale też – z uwagi na rozmiary winnic – stosunkowo tanie; wina, po które najchętniej aktualnie sięgają Portugalczycy, gdy nie szukają elegancji Dão lub głębi Douro, ale które stanowią również ważny towar eksportowy.

Cartuxa to w Alentejo producent najwyżej średniej wielkości | fot. er

Powstające tu wina stanowią niemal 1/6 całej produkcji Portugalii i mają ponad 40% udziału w krajowym rynku tak pod względem ilości, jak wartości. To ziemia wielkich producentów i nowych technologii, morza – trzeba to powiedzieć – win przemysłowych i tanich, ale też dający owoce kilku ciekawym, wartym uwagi winiarzom. Region, choć to moja bardzo prywatna opinia, najmniej portugalski, na równi korzystający z lokalnych lub krajowych odmian, jak i z dobra syrah, cabernet sauvignon czy sauvignon blanc. Region dozwolonej irygacji (w rocznikach, w których jest to, zdaniem władz apelacji, konieczne) i wielu innych dozwolonych chwytów, które mają doprowadzić do skrojenia wina na miarę świetnie wyczuwanych potrzeb konsumenta.

Zbiór jest wprawdzie ręczny, ale sortowanie - optyczne | fot. er

Na rozległych równinach Alentejo, podzielonego na kilka podregionów, powstają też wina eleganckie i zapadające w pamięć, niekoniecznie tanie – a przecież wina z krainy nad Tagiem takie być powinny – powie konsument. Dobrym przykładem jest Cartuxa, winiarnia założona w pod koniec XIX wieku w budynkach dawniej używanych przez Jezuitów (właściwie winiarnia była tu już około sto lat wcześniej), odnowiona w połowie ubiegłego stulecie przez Eugénio de Alamedę i aktualnie należy do fundacji jego imienia (Fundação Eugénio de Almeida). Choć Cartuxa ma w sumie 300 hektarów upraw wokół Evory (niemal trzecia część jest własnością fundacji, około 100 ha – dzierżawione; pozostałe 100 ha należą po prostu do zaprzyjaźnionych winogrodników, dostarczających owoce), a w najbliższych latach chce tę wartość podwoić, to nadal należy – w wybujałej alenteżańskiej rzeczywistości – do producentów mniejszych, może średnich, robiących nie więcej niż 2 500 000 butelek wina rocznie. Przy ręcznym zbiorze owoców, jaki stosuje się w znakomitej większości winnic należących do Cartuxa, pracuje rocznie około 150 osób…

Pedro Baptista, enolog Cartuxa | fot. er

Te liczby są przytłaczające i trudno je skojarzyć z dobrej jakości winem. Degustacja jednak nie kłamie: świetny jest zarówno tutejszy musiak – blanc de blanc produkowany metodą wtórnej fermentacji w butelce (tradycyjnie) w 100% z arinto – złocisty, o subtelnym aromacie jabłek i cytryn, zbudowany częściową fermentacją w beczkach dębowych i długim dojrzewaniem nad osadem. Równie świeże i soczyste jest Cartuxa Branco 2013, mieszanka do imentu lokalna: antão vaz i arinto po połowie mniej więcej, bardzo cieliste, tłustawe wręcz na podniebieniu, pyszne i dobrze zrobione, z właściwą arinto wysoką kwasowością. Inną kategorią jakościową i cenową jest ScalaCoeli VR Alentejano 2011, piękna ekspresja alfrocheiro, dziko pachnąca leśnymi owocami i ściółką, wino dojrzałe w ustach, o gładkim, drobnym garbniku, może nawet z nutą mineralną, jeśli mineralność istnieje. Gorycz pojawia się jedynie, kiedy pojawia się cena: około 80 euro na półkach w portugalskich sklepach. Nie mnie jednak oceniać, ile jest warta ta elegancja do szpiku kości portugalska.

Cartuxa Tinto to główna etykieta producenta | fot. er

1/4 tej ceny trzeba zapłacić za czołową etykietę: Cartuxa Tinto. W roczniku 2011 wino stanowi mieszanką aragonez i alicante bouschet (60:40), pokazuje aromaty mięsne i przyprawowe, a w przełyku jest pieprzne i długie; pozostawia przyjemny posmak czerwonych owoców. Garbnik ma gładki i mocny, a pikanteria w końcówce nadaje mu charakteru.

Wreszcie Pêra Manca – etykieta z pewnością winomanom znana. Rocznik 2011 w bieli zaprezentował egzotyczne walory swojego bukietu, wzbogacone niuansem oddębowym, dyskretnym, acz widocznym. Mieszanka arinto i antão vaz ze starszych krzewów (30 lat, w zasadzie nie wiem, czy to starsza winnica…) w ustach jest potężna, znać w niej długie dojrzewanie nad osadem, elegancję, dojrzałość, precyzję winemakera (Pedro Baptista). 30 euro za to wino nie wydaje mi się ceną, za którą należałoby się obrażać, biorąc pod uwagę potencjał starzenia tego wina (nie miałam okazji próbować, opieram się na komentarzu João Paulo Martinsa – autora najlepszego przewodnika po winach portugalskich).

Degustowana podczas seminarium piętnastoletnia biała Pera Manca pokazała się żywo, wielowymiarowo. Ma przed sobą jeszcze sporo czasu | fot. er

A czy dąsać się o to, że za czerwoną Pera Manca 2010 trzeba w portugalskim sklepie zapłacić 200 euro? Ponad 800 złotych za dymno-mięsny aromat, za gładkość najlepszej jakości jedwabiu, za potęgę owocu, piękną krągłość ciała? I za wiedzę, że wino będzie trwało przez dekady? Za ikonę portugalskiej czerwieni z owoców aragonez i trincadeira z krainy za Tagiem, gdzie wprawdzie na irygację zezwala się średnio co drugi rok, a większość win co roku dokwasza, ale gdzie – przy odpowiednim wysiłku – można osiągnąć winiarski cud spod skromnego znaku DOC Alentejo?

Pocztówka z Lizbony w ramach relaksu | fot. er

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, degustacje, delikatesy, Portugalia i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>