Barolo 2008: powrót klasyki

 

Widok na zamek w Barolo z dachu Borgogno fot. Anders Levander

Rocznik 2008 z początku nie zbierał entuzjastycznych recenzji w Barolo. Chłodny i mokry – zwłaszcza wiosną – przysporzył winiarzom dużo kłopotów: z mączniakiem, z pleśnią, z nadmiernym rozrostem winorośli  (często były potrzebne podwójne, a nawet potrójne zielone zbiory), na końcu z gradem – wydajność była nawet do 15% mniejsza niż w bezproblemowym, ciepłym i suchym 2007. Niemniej po degustacji ponad dwustu barolo z tego rocznika w czasie ostatniej edycji Nebbiolo Prima, jestem jego absolutną entuzjastką. 2007 z pewnością charakteryzował się bardziej atrakcyjną owocowością, jednak w swojej średniej wydawał mi się bardziej nierówny: wiele win, szczególnie z La Morry, było przeekstrahowanych, alkoholowych, napakowanych; Serralunga miewała suche garbniki.

2008, który miał najdłuższy okres wegetacyjny i najpóźniejszy zbiór w ostatniej dekadzie, dał wina bez tak wyrazistego owocu jak 2007, co sprawia że odczucie garbnikowości w wielu winach jest silne, inaczej jednak niż Wojciech Bońkowski, odniosłam wrażenie, że w znakomitej większości wypadków taniny są świetnie zintegrowane z winem, dojrzałe, scentralizowane i bynajmniej nie wpływają na ogólną soczystość tych win. Barolo 2008 są zrównoważone, harmonijne, z wysokim poziomem kwasowości – mają potoczystość, której brakowało wielu winom z rocznika 2007, i obawiam się, że może jej brakować również w roczniku 2009, sądząc po degustacji zabutelkowanego już barbaresco, o czym w kolejnym poście.

Nie każda gmina wypadła równie wspaniale, jednym z moich rozczarowań było bardzo lubiane przeze mnie eteryczne Verduno. W chłodniejszym roczniku winom z tej gminy zabrakło materii i wypełnienia owocem, środek ust bywał pusty.

La Morra zaprezentowała subtelniejsze oblicze niż zwykle, nie było win ugotowanych i konfiturowych, w jakie ciepły 2007 obfitował,  za to sporo słodkiego owocu, który podobał się niemal wszystkim (dla mnie ogólny poziom słodyczy był w tych winach za wysoki i brakowało mi świeżości, ale taki już urok La Morry. Wciąż też najwięcej było w tej gminie win nadekstraktywnych, pluszowych, popadających w mleczne i czekoladowe tony).

Gmina Barolo dała przestronne, soczyste, klasyczne w swojej twardej architekturze wina; bardzo owocowe i soczyste zwłaszcza w ciepłym siedlisku Cannubi.

W Monforte d’Alba genialnie wypadły wina z wzgórza Bussia. W Castiglione Falleto z Villero.

Absolutną gwiazdą degustacji była jednak Serralunga, której mocnym garbnikowym winom klasyczny rocznik najwyraźniej się przysłużył – były zdecydowanie mniej zbite i kompaktowe niż w roku ubiegłym, o subtelnej materii, mięsistym owocu i lepiej wydobytej mineralności, którą słodycz cieplejszego rocznika nieco przykrywała. Poniżej zestawienie win, które zrobiły na mnie największe wrażenie podczas ślepej degustacji.

Kupaż różnych gmin:

  • Barolo 2008, Prunotto; Importer: Centrum Wina 

Novello:

  • Ravera 2008, Elvio Cogno; Importer: Vini e Affini

Verduno:

  • Monvigliero 2008, Pietro Rinaldi
  • Monvigliero 2008, Paolo Scavino  („blind tasting never lies” podobno; nie jest to wino, do którego miałabym słabość w jasno, jednak na tle innych, zwykle moich ulubionych Verduno, jak chociażby Burlotto,  wyróżniało się owocową pełnią, głębią i wspaniałą architekturą)

Barolo:

  • Castellero 2008, Fratelli Barale; Importer: Rubikon
  • Brunate-Le Coste 2008, Giuseppe Rinaldi  (W dwóch powyższych winach wybijająca się jakość owocu)
  • Cannubi 2008, Brezza; Importer: Wine and You
  • Barolo 2008 (Barolo-La Morra), Bartolo Mascarello (To kompletnie niekonkursowe wino odznaczało się swoją powietrznością, nieprawdopodobna głębią, surową budową i bladą, przezroczystą czerwienią).
  • Cannubio 2008, Francesco Rinaldi e Figli; Importer: Enoteka Polska
  • Cannubi 2008, Damilano
  • Coste di Rose 2008, Bric Cenciurio

 Castiglione Falleto:

  • Villero 2008, Livia Fontana (Faworytka tegorocznej degustacji, zaznaczyłam jej wszystkie wina)
  • Villero 2008, Oddero; Importer: Mielżyński
  • Villero 2008, Giacomo Fennocchio; Importer: Magia del Vino
  • Parussi 2008 Massolino; Importer: M&P (Gwiazda Serralungi i kolejny faworyt tegorocznej degustacji – wszystkie wina były znakomite)

La Morra:

  • Barolo 2008, Aurelio Settimo; Importer: 101win.pl (Kamienność i surowość tego wina nawet w ciemno wskazuje na rękę Tiziany Settimo. Nietypowa, twarda i pełna świeżego owocu La Morra)
  • Vigneto Brunate 2008, Andrea Oberto; Importer: Rubikon
  • Rocche dell’Annunziata 2008, Rocche Costamagna
  • Roggeri 2008, Ciabot Berton
  • Tortoniano 2008, Michele Chiarlo

Monforte d’Alba:

  • Bussia 2008, Livia Fontana
  • Bussia 2008, Fratelli Barale; Importer: Rubikon

 Serralunga d’Alba:

  • Margheria 2008, Massolino; Importer: M&P
  • Margheria 2008, Luigi Pira
  • Marenca 2008, Luigi Pira
  • Parafada 2008, Palladino
  • Bricco Rocche Prapò 2008, Ceretto
  • Ceretta 2008, Germano Ettore

 W Piemoncie przebywałam na zaproszenie producentów Albeisy; Nebbiolo Prima 2012 zostało zorganizowane przez agencję Gheusis.

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Barolo, Piemont, Włochy i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.