27 kwietnia 2010...17:56

Kierunek: Eger

Przejdź do komentarzy

Mimo szumu wokół kampanii en primeur w Bordeaux nie zapominamy o innych regionach winiarskich i winach z rocznika 2009. W czasie minionego weekendu, przy okazji udziału w konkursie olaszrizlingów (występowałem jako juror, nie olaszrizling :-) ) w Egerze miałem niekłamaną przyjemność podegustować wprost z beczek młodziutkie wina Lajosa Gála i György Lőrincza (czytajcie o nim więcej na blogu Wojtka Bońkowskiego). Lajos to solidna firma, wielki orędownik nie tylko olaszrizlinga, który udał mu się w 2009 roku nadzwyczajnie, ale też powracającej do Egeru po latach banicji kadarki. Tak, wiem, wina z tych odmian prawdopodobnie nie doczekają dwudziestych, czy nawet osiemnastych urodzin Meli i Olgi, ale picie ich przez najbliższe lata będzie wielką przyjemnością (zresztą, gdy Gál zabutelkuje ostatecznie Olaszrizling 2009 przyjrzę mu się uważniej i być może, eksperymentalnie, choć jedną flaszkę ?zagubię? gdzieś w piwnicy ? próbki beczkowe mają bowiem nieprawdopodobną siłę, jakiś naturalistyczny power, a przy swoim wybujałym alkoholu sięgającym ponad 15% także zdumiewającą równowagę).
Nie ma natomiast wątpliwości, że czołówka win Lőrincza z 2009 r. godna jest złożenia w piwnicy na dłuższy czas. Wszystkie pinot noir z pojedynczych siedlisk, kékfrankosze i składniki przyszłego superbikavéra Merengő prezentują się znakomicie. Jest w nich siła, elegancja i równowaga, znakomity owoc i piękna taniczna konstrukcja. Będzie co kupować w Egerze.
Wybieramy się tam (na razie na degustacje, a nie zakupy) ekipą Magazynu WINO już latem, przygotować cykl artykułów o regionie do jednego z jesiennych numerów. Będzie okazja do kolejnych prób i oceny rocznika, który, miejmy nadzieję, pomoże egerskim winiarzom wyjść na prostą po ostatnich wyjątkowo trudnych (ze względów polityczno-ekonomicznych, a nie pogodowych) latach.

1 Komentarz dla “Kierunek: Eger”

  1. rapataplan pisze:

    Nie licząc win od Kalo, jestem bardzo ciekawy Gombor Kadarki od Tibiego i rośnie fajna Kadarka. od Simona, obie długowieczne Będą też bardzo dziwne Leanyki z 2009, każdy oprócz Csotoras Pince i Ferenca Totha trzyma je ciągle w beczkach.

Dodaj komentarz